Aktualności

Chwila… i pieniądze. O chwilówkach, cz.1

Pożyczki bez sprawdzania. Pożyczka online bez odmowy. Chwilówki bez BIK. Takie hasła, można znaleźć w Internecie, a rozklejone na przystankach komunikacji, czy po prostu byle gdzie, prowadzą do zadłużania się w sektorze pozabankowym. Oto kto korzysta z chwilówek, co zyskuje, co i ile traci.

Żyjemy w kraju, gdzie pożyczki pozabankowe rosną jak czerwcowe truskawki. Internet stanowi żyzne pole, na którym się je uprawia: „Dostępne w 100% online, bez wychodzenia z domu”. „Wszystkie złożone wnioski rozpatrywane są w ekspresowym tempie”, „Chwilówka bez BIK może być na Twoim koncie już w 15 minut” – oto jak reklamują się firmy pożyczające pieniądze. Kto sięga po łatwą gotówkę?

Na rachunek

Czy wzięłabyś/wziąłbyś chwilówkę? Czy nie obawialibyście się konsekwencji? Są w Polsce osoby, które nie zadają takich pytań, tylko po prostu sięgają po szybkie i drogie pieniądze, bo nie mają wyjścia. Ich dochody są nieregularne, często niższe niż wydatki. Na przykład,

co 3 osoba w naszym kraju pożycza pieniądze na pokrycie bieżących opłat, jak wynika z Europejskiego Raportu Płatności Konsumenckich, 2018. I aż 40 proc. przyznaje, że nie ma wystarczających środków pozwalających na godne życie. Jeśli te osoby nie maja też szansy na kredyty konsumenckie w bankach, stają się grupą chwilówkowiczów. Pożyczają, żeby przetrwać. Kiedy zaczynają pożyczać, są zmuszone systemowo żeby lewarować długi, czyli wpadają w spiralę zadłużenia.

Ta społeczna grupa po prostu nie ma wyjścia. Na jej potrzebach branża chwilówkowa zarobiła kiedyś krocie i wciąż zarabia, chociaż konkurencja jest duża – w kraju działa ponad 120 tego typu firm, wg statystyk Komisji Nadzoru Finansowego, KNF. Owszem, ten rynek reguluje się, powstają nawet samoregulacje (gdy firmy ograniczają podaż pożyczek) i zwyczaje nie są aż tak bardzo barbarzyńskiego jak kiedyś, ale tu wciąż jest bardzo drogo.

Teraz, zaraz, natychmiast

Drugą kategorią pożyczających są ludzie, którzy kupują przedmioty pożądania. To znaczy działają impulsowo, np.: chcą mieć zawsze modną elektronikę, latają na weekendy zagranicę, pożyczają na zachcianki. Firmy kuszą ich nieskomplikowanymi warunkami, jak np. „bez zaświadczeń o dochodach”. Odpowiada to charakterowi czasów. Biznes retailowy lasuje kulturę konsumpcji, dostępności towarów i usług wszelakich tu, teraz, od razu. I za to wszystko klient jest gotów zapłacić wyższą cenę, czyli nawet setki procent RRSO. (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania to suma, którą rocznie zapłacimy za pożyczone pieniądze. Jeśli RRSO wynosi 300 proc., to pożyczając np. 2 tys. zł., oddamy 6000 zł/365 dni). Nie ma takiego oprocentowania kredytów konsumenckich w bankach – tam waha się ono od kilku do 20 proc.

 

Młodzi przodem

Po taką „kaskę” sięgają coraz częściej ludzie młodzi, do 34 lat. To już 60 proc. grupy chwilówkowej. Najczęściej nie pracują, bądź nie mają stałego źródła dochodu. Nie ma wielkich różnic jeśli chodzi o płeć – apetyty na to, aby zaimponować otoczeniu nowym smartfonem, skuterem, wakacjami w Grecji mają tak samo młodzi mężczyźni, jak i kobiety. Kieruje nimi chęć polepszenia standardu życia. „To jest Twój czas! Nie odkładaj swoich marzeń na później! Wykorzystaj szansę!” – oto w jaki sposób firmy chwilówkowe przemawiają do tej grupy docelowej. Rosnącym problemem w niej (i całej branży) jest wysokość pożyczki. To znaczy, młodzi ludzie zadłużają się na coraz większe sumy. Jeszcze kilka lat podstępna zachęta – pożyczka za darmo na pierwszy miesiąc – kończyła się na 1 tys. zł. Teraz to już maksymalnie 3 tys. zł., co świadczy o rosnących apetytach tak samo konsumenckich, jak i biznesowych.
Jednak trzeba też zwrócić tu uwagę na fakt, że ryzykowne zachowania finansowe zdarzają się coraz częściej u osób 65+. Do nich kieruje się rosnąca liczba firm specjalizujących się w pożyczkach dla seniorów; wystarczy mieć rentę/emeryturę i sprawa załatwiona.

Lenistwo

Rosnąca presja ustawowa na firmy z sektora pożyczkowego, konkurencja oraz dobra koniunktura gospodarcza popychają firmy chwilówkowe do rozszerzania oferty o pożyczki długoterminowe, np. na 2 lata. RRSO wynosi wtedy kilkadziesiąt procent i wciąż jest kilka razy większe niż podobne produkty w banku. Chodzi tu o większe sumy, do 10 tyś zł: kredyt na określony zakup i pożyczki gotówkowe. Generalnie, firmy pożyczkowe przed wydaniem każdej decyzji analizują historię finansową klienta w bazach BIG, KBIG, KRD, ERIF. A skoro wszyscy, łącznie z bankowcami, korzystają z tej samej drogi weryfikacji, dlaczego sięgać po droższe pożyczki, zamiast na rynku regulowanym? W banku trzeba poczekać na proces decyzyjny, wymaga to też skompletowania dokumentów. Jeśli klient chce pożyczki od razu, jest niecierpliwy, a formalności to strata czasu, zamiast do banku kieruje się do szybkiego i przyjaznego mechanizmu internetowego firmy pożyczkowej. Trzeba przyznać, że to bardzo szybki i sprawny sektor gospodarki i zyskuje na dość istotnym czynniku behawioralnym – wygodzie i lenistwie klientów.

 

Odmowa

Wszystkie firmy chwilówkowe sprawdzają klientów w finansowych bazach danych. Co nie oznacza, że nie przymykają oczu na ich grzechy finansowe, bo zależy im na klientkach i klientach. Tak więc jedną rzeczą jest sprawdzenie informacji o kliencie, a drugą – ustawienia systemu scoringowego. Liberalne podejście powoduje, że pod jednym adresem wniosek zostanie odrzucony, a pod innym zaakceptowany. Na przykład, część firm chwilówkowych wpisuje negatywne informacje do BIK tylko jeśli ktoś nie spłaca pożyczki w terminie, a nie fakt, że pożycza. Wpis następuje po 60 dniach, lub nie wpisuje tego faktu w ogóle. Brak wpisu to otwarta droga do nowej i kolejnych pożyczek, przekredytowania i spirali zadłużenia.

Ludzie mają skłonność do usprawniania, ulepszania, a przez to podnoszenia standardu życia. To pozytywna cecha, ale przeważnie działają w sposób szybki, efektowny. Nie myślą wtedy o konsekwencjach działań. Podobnie jest z chwilówkami. Nowa rzecz kupiona dzięki szybkiej pożyczce cieszy nas, ale zobowiązanie zostaje na dłużej niż ta radość. Żadna z firm pożyczkowych nie komunikuje tego w sposób otwarty – my musimy otwarcie to sobie powiedzieć.

Rozwinięcie tematu w kolejnym artykule.

Zapamiętaj jeszcze:

- Najczęstsze warunki jakie należy spełnić przy wzięciu chwilówki to: wiek od 20 lat wzwyż, pozytywna weryfikacja w bazach dłużników, posiadanie telefonu komórkowego i rachunku bankowego.

- 33 proc. Polaków w ciągu roku jest przynajmniej raz pod presją kupienia dziecku czegoś, na co ich nie stać. Najczęściej kupuje się wtedy telefon komórkowy, (wg. Raportu Płatności Konsumenckich, 2018).
- Zanim weźmiesz chwilówkę, wiele razy zastanów się czy jest ci potrzebna. Najgorsze w skutkach jest działanie impulsowe.

 

Brak Komentarzy, Bądź pierwszy!